Posty

Wyświetlam posty z etykietą psyche

Nadmorskie sny

Obraz
Raczej spodziewałem się, że będę źle sypiał w nowym obcym miejscu... a tu niespodzianka! Łóżko jest duże i wygodne, a codzienna dawka morskiego powietrza też swoje robi. Mój sen jest głęboki i obfituje w marzenia senne (faza REM występuje często). Hmm... czy "czarny bez" ma wpływ na sny? Dzisiaj na przykład miałem ciekawy (dla mnie) sen, pełen intensywnych emocji i zagadkowej fabuły. Zatarł się już w pamięci, ale przedstawiał się mniej więcej tak: jestem w jakimś nadmorskim zagranicznym hotelu w Iberii i nagle wchodzi do niego kobieta / dziewczyna, którą kiedyś znałem i której ufałem, a ona nieładnie mnie swego czasu potraktowała. Było, minęło... czas zatarł emocje i myśli. A jednak jej niespodziewane pojawienie się w tamtym miejscu na nowo uruchomiło dawno pogrzebane wspomnienia i uczucia, pojawiła się mieszanina nienawiści, pogardy, zazdrości, żalu, udawanej obojętności. Poczułem, że poniosłem klęskę, bo myślałem, że to już przeszłość, która mnie nie obchodzi, wobec której ...

O rozwijaniu duszy

Obraz
Wracam powoli do świata żywych, po bardzo wyczerpującym miesiącu. Plany na najbliższy czas: poświęcanie czasu dla duszy. Rozwój duchowy ma to do siebie, że nie daje żadnych realnych zysków (dla świata). Ani dzięki temu nie zdobędziesz nowych przyjaciół, ani lepszej pracy, ani większej efektywności swoich działań. Dlatego ludzie wolą rozwijać osobowość (odwrotność rozwoju duchowego)... bo rozwój osobowości może to wszystko dać; błyszczy, imponuje, stwarza wrażenie postępu, budzi podziw, pożądanie, zazdrość; można go przemienić (jak towar, jak walutę) na wiele innych namacalnych korzyści społecznych.  Całkiem dobry artykuł z tym związany ukazał się ostatnio w " Zwierciadle ": " Duchowość, tak jak psychologia, jest dziś przerabiana na produkt. [...] Medytacja pozbawiona czynnika etyczno-duchowego zaczyna być elementem kapitalistycznej rzeczywistości, jest komercjalizowana i zamienia się w zaprzeczenie tego, do czego została stworzona. Korporacje wykupują kursy mindfulness d...

O sentymentalizmie

Obraz
Mysłowicki las to miejsce, które onegdaj było moim domem... przez długie lata. Zadomowiłem się tutaj mając 15 lat i pozostałem przez następną dekadę.   Parę moich refleksji związanych ze sentymentalizmem... 

O pomaganiu ludziom

Obraz
W to lato postanowiłem zająć się moją największą wadą, którą uzmysłowiłem sobie już wiele lat temu, ale do tej pory nie udało mi się tego problemu rozwiązać. Tą wadą jest paskudny nawyk pomagania ludziom . To są sytuacje, kiedy ja wiem, na czym polega problem danej osoby i wiem, jak go rozwiązać... więc zaczynam udzielać rad takiej osobie, tłumaczyć, oferować swoją pomoc, a nawet podejmować konkretne działania, które mają jej pomóc... Przypuszczam, że to jest nawyk chrześcijański, bo w ogóle chrześcijaństwo jest religią misyjną (chrześcijanie mają misję do wykonania). Niestety, najczęściej jest tak, że chcemy pomagać ludziom, którzy o tę pomoc nie proszą, nie oczekują, nie chcą jej. Owszem, potrzebują pomocy , ale jej nie chcą... bądź nie wiedzą, że jej potrzebują, nie zauważają problemu... Więc zamiast podziękowania, możemy spodziewać się pretensji. W najlepszym wypadku, zmarnowania naszego czasu i energii bez spodziewanych efektów. Pomagaj nie tym, którzy potrzebują pomocy (bo każdy ...

Wstyd

Obraz
Zdarzają się takie dni... takie tygodnie... a nawet miesiące... gdy każde zdarzenie i każda napływająca wiadomość - jest zła. To wbrew rachunkowi prawdopodobieństwa. Dzisiaj wstałem w nawet dobrym nastroju... Wolny dzień, więc postanowiłem nadrobić zaległości w banalnych sprawach życia codziennego. Nastawiłem moje zegarki (zmiana czasu), zrobiłem sobie dobre śniadanie (ryż, miód, jabłko, cynamon, pomarańcza, żurawina, kawa). Kupiłem dwa pudełka plastikowe na Allegro na sprzęt informatyczny.   Obiecałem także kupić sobie srebrny widelec... bo srebrne łyżki już mam.  Dlaczego akurat srebrne i dlaczego to akurat dla mnie ważne? Jeśli nic nie przychodzi Ci do głowy, to znaczy, że nigdy nie studiowałaś/-łeś tematu srebra (naczyń / sztućców).  Chciałem w ramach minimalizmu mieć swoją jedną srebrną łyżkę i jeden srebrny widelec... jak buddyjski mnich... w wędrownym tobołku. I tu zaczęło się robić ciekawie. Szukałem informacji jaki metal jest domieszką srebra w sztućcach (czy tok...

Senne horrory

Obraz
Kilka dni temu miałem dziwny sen. W zasadzie, moja dusza miała ten sen: dzieci lubią się bać, a dusza to takie dziecko o małym rozumku. Pamiętam jak moja córka bała się bajki o wilku i Czerwonym Kapturku... a jeszcze bardziej o Babie Jadze, Jasiu i Małgosi. Zakrywała oczy mówiąc, że nie chce na to patrzeć... a po chwili dopraszała się o więcej.  Dorośli (a w zasadzie ich dusze) z tego samego powodu lubią oglądać horrory. W moim horrorze, w mrocznym pokoju pojawiła się koścista wiedźma, młoda o trupim wyglądzie i szarej zimnej skórze. Rzuciła się na mnie. Odepchnąłem ją i znienacka (ku mojemu własnemu zaskoczeniu) wypowiedziałem zaklęcie, którego celem było jej unicestwienie (lub przegonienie): In nomine Istateria! To rzeczywiście na nią podziałało, czmychnęła, znikła. Zapytałem mojej duszy: O cholera! Skąd Ty znasz takie zaklęcia? I co ono oznacza? Kim jest Istateria? Po przebudzeniu postanowiłem zbadać sprawę.   Problem w tym, że takiego słowa nie ma w łacinie (lub nic na ten...

Przestrzeń dla duszy

Obraz
Wstyd się przyznać, ale Stary Staw odkrywam dopiero teraz, choć zawsze był "po drodze". Miejsce niezwykłe, jego surowa dekadencja mnie urzekła. W takiej przestrzeni dusza staje wobec samej siebie, wobec czasu, przemijania i swojego celu. W ogóle, w bagnach i mokradłach jest coś przejmującego: ten rozkład... a jednocześnie życie... to opuszczenie i kosmiczna samotność, a jednocześnie otulenie tym wszystkim, co wokół. Podczas tej przechadzki udało mi się w końcu "poczuć", co chcę robić w dziedzinie sztuki / twórczości. Temat męczył mnie od jakiś dwóch lat, wciąż i wciąż nie wiedziałem i nie czułem kierunku. A teraz w końcu poczułem. Ale o szczegółach nie będę mówił.

Oświecenia i olśnienia moje

Obraz
Często mnie to w życiu spotyka, nawet rozmawiałem o tym z paroma osobami... Wydarza się coś (zazwyczaj niemiłego), co trudno zrozumieć. Nagle... jakby bez powodu, z nieznanej przyczyny...  A po wielu latach, niespodziewanie, w jednej chwili zaczynam wszystko rozumieć . To, co było zakryte, nagle wypływa na powierzchnię, jak trup w jeziorze. Coś się tam w mózgu układa, scala z porozrywanych elementów, tworzą się w umyśle związki przyczynowo-skutkowe. Wydarzenia, które kiedyś wydawały się nieistotne i które ledwo zapisały się w pamięci (jakieś jedno zdanie, jeden gest) - nagle wyjaśniają wszystko. I dzisiaj właśnie takie olśnienie miałem. Kolejne w moim życiu.

Wieczorny spacer z medytacją

Obraz
Całe moje JA chciało wyjść na spacer... jakoś pewnie odreagować przed jutrzejszym trudnym dniem. Okazało się, że to dobry sposób na przemyślenia i refleksje. Po drodze odwiedziłem kościół pw. Jana Chrzciciela, to taki mój metafizyczny przybytek z okresu dzieciństwa, który zawsze robił na mnie wrażenie i miał w sobie jakąś metafizykę. Nic się nie zmieniło, nadal tak jest (nawet teraz, gdy jestem ateistą). I tu pojawia się refleksja nr 1: 1 . Duszo moja. Ty tęsknisz za Świętymi Jaskiniami (patrz: Werner Herzog ), masz to w sobie od tysięcy lat, bo w tych jaskiniach, pierwszych świątyniach człowieka, doznawałaś metafizyki świata, refleksji nad swoim bytem. To przed jaskinią budowałaś pierwsze obserwatoria astronomiczne i zastanawiałaś się, czym jest Wielki Pępek Świata , wokół którego obraca się Całe Niebo. Więc tu nie o współczesny kościół chodzi, ale o Ciebie samą, Duszo. Ty masz to wszystko w sobie, a nie na zewnątrz. Wszystko jest w Tobie. To, że idąc wzdłuż Alei Bielskiej i zatrzym...

Co dalej w moim życiu?

Obraz
Ostatnio jestem bardzo bardzo zapracowany, ale też zajęty wymowną myślą, że: gdy byłem nastolatkiem, intensywnie uczyłem się świata (społecznego), on mnie wzbogacał: pochłaniałem książki, oglądałem filmy (światowa czołówka, klasyka), chodziłem po galeriach, czytałem biografie słynnych malarzy, no i oczywiście filozofię. Poznawałem subkultury, religie... i uczestniczyłem w tych subkulturach i religiach. Zanurzałem się w różnych gatunkach muzycznych i koncepcjach społecznych. Ale od wielu lat już niczego nie uczę się od ludzi. Oni mnie w żaden sposób już nie rozwijają i nie ubogacają. Moja edukacja w tym zakresie dawno się zakończyła. Wszystko, czego miałem nauczyć się - już się nauczyłem. Najwięcej dała mi filozofia (ona sprawia, że nie tak łatwo "wcisnąć mi" jakąś mainstreamową ideę i zachwycić czymkolwiek ze sfery kultury). Owszem, czerpię nadal radość z filozofowania, ale już nie na zasadzie poznawania czegoś nowego, ale na zasadzie spotkania się z ludźmi, którzy mają te sa...

Zaczyna się TA pora roku

Obraz
 Czyli brudne róże za oknem...

Drzewa to tunel do duszy

Obraz
W zasadzie nie wiem dlaczego... ale łącznikiem z naszą duszą są drzewa. To jedno. A drugie to świadomość, jak często ludzie mylą rozwój duchowy z rozwojem osobowości (który jest przeciwieństwem rozwoju duchowego). Sam przez wiele lat myślałem, że rozwijając swoją osobowość (intelekt, emocje, MOJE bycie TU) rozwijam duszę. Bullshit!

O snach

Obraz
Dzisiaj nad ranem miałem nieprzyjemny dla mnie sen. Wiele razy w życiu zastanawiałem się, czym są sny. Nigdy nie miałem czasu, a może wystarczającej determinacji, aby zatrzymać się nad tym zjawiskiem i wgryźć się w jego istotę. Dzisiaj też nie zamierzam, ale przynajmniej określę problem. Czym jest sen? 1. Ezoterycy przypuszczają, że sen może pochodzić z zewnątrz , nie jest naszym wytworem (ani wytworem JA, ani wytworem podświadomości). Może być generowany przez jakieś "Wyższe JA" (Boga, Duszę Świata), co ma jakiś sens, jeśli weźmiemy pod uwagę, że jesteśmy jedynie cząstką Świata, że tak naprawdę wszystko jest jednością na pewnym poziomie. W tym ujęciu, sny mogłyby być prorocze, mogłyby ukazywać fakty, o których na chwilę obecną nie wiemy lub takie, które są na razie przed nami ukryte. Wyższe JA dysponuje po prostu o wiele większą wiedzą na temat rzeczywistości niż my sami. Jest od nas mądrzejsze. 2. W typowym ujęciu freudowskim, sen jest wytworem naszej podświadomości, pochod...

Rozmowy z duszą

Obraz
Kto rozmawiał? Świadomość? Ego? A może to jest to samo? Czuję jakiś punkt zwrotny! To nie jest takie proste: że niby postanawiasz porozmawiać z własną duszą... i sobie po prostu z nią rozmawiasz. To jest dokładnie tak, jak z dopaminą: nie można tym sterować. Musisz czekać na TĘ chwilę! Dusza powiedziała mi, że chce wrócić do siebie , do początku (cokolwiek to znaczy) i żebym ją tam zabrał. Jak już wiecie, dusza się nie starzeje... ale powinna się rozwijać (dlatego drażnią mnie 45-latki o mentalności 15-latek). To bardzo trudne (ale realne) dojrzewać i zachować świeżość i dziewiczość. Ale jednak dojrzewać. Przypomniała mi także o początkach Internetu i początkach blogów: były pamiętnikami, a nie jakimiś platformami do promowania produktów / usług lub facebookowym nie-wiadomo-co . Tworzyłem Internet w Polsce, więc trochę czuję się uprawniony do wypowiedzi... Podsumowując... Dokąd mam zabrać moją duszę? W tym momencie życiowym, który ma swoje ograniczenia, ale i szanse? Jak to mam zrobi...

Medytacja

Obraz
Celem medytacji nie jest usłyszenie wewnętrznego głosu . Każdy ma w sobie wiele wewnętrznych głosów. Jedne pochodzą z duszy, inne z rozumu, jeszcze inne z naszej psychiki bądź są schematami społecznymi, a są i takie, które pochodzą z naszej sfery biologicznej. Wiele z tych głosów wcale nie chce Twojego szczęścia, chcą realizować cele, które nie są Twoimi celami. Wiele z nich może być destrukcyjna. Celem medytacji jest więc obserwowanie wewnętrznych głosów i ustalenie, czyje to są głosy i skąd pochodzą. Tylko pod tym warunkiem możesz podejmować dobre dla siebie decyzje.

O zazdrości

Obraz
Oczywiście w kontekście damsko-męskim... Ale też w optyce socjologicznej. Baczny obserwator zjawisk społecznych zapewne zauważył, iż już w XX wieku (czyli odkąd pamiętam) próbuje się ludziom narzucić pewien określony stosunek do zazdrości i zmienić ich zachowania z tym związane. Komu na tym zależy i dlaczego? To pewnie temat na osobny wpis... Faktem jest, że w mediach przeprowadza się od dawna szeroko zakrojoną kampanię skierowaną do facetów, której celem jest wyzbycie się zazdrości o kobietę. Możesz o tym usłyszeć w " Pytaniu na śniadanie ", czy też przeczytać w " Cosmopolitan " lub w " Twój Styl ". Jak mówi mój ulubiony kołcz: " Modne panie psycholożki w szpileczkach udzielają rad... ". Więc jeśli chcesz czuć się modnym, nowoczesnym mężczyzną, to nie możesz czuć zazdrości o kobietę, wręcz przeciwnie: musisz na każdym kroku podkreślać, że zazdrosny nie jesteś. W przeciwnym przypadku, kara będzie straszna: społeczne odrzucenie i łatka faceta ...

Paramnezja

Obraz
Ostatnio sporo myślę o zjawisku zwanym " paramnezją ". Doświadczam go także w praktyce, obcując z różnymi osobami, rozmawiając z nimi... Czym jest to zjawisko? Kilka miesięcy temu pisałem o moim pobycie w Sławniowicach , miejscu, gdzie spędziłem kawałek dzieciństwa. Dopiero podczas drugiej wizyty udało mi się znaleźć dom, w którym mieszkałem. Moja pamięć płatała mi figle podczas pierwszych odwiedzin... nie w tą stronę, nie w tym miejscu! Wszystko mniejsze niż było w wyobraźni. To jest właśnie paramnezja ! Fałszywa pamięć. Zniekształcona pamięć. Pamiętamy wybiórczo: pewne wydarzenia tak, inne nie. Podobno negatywne rzeczy zapominamy szybciej niż te pozytywne. Ale także mieszamy fakty: wydarzenia umieszczamy w innym miejscu, o innej porze roku... widzimy inne kolory, inne okoliczności. Dlaczego tak się dzieje? Stephen King w swojej powieści " Langoliery " (które mają świetną ekranizację ) sugeruje, że przeszłość zostaje pożarta przez metafizyczne potwory i przes...

Babia Góra - moja ucieczka

Obraz
Żeby nie zwariować... żeby nie myśleć... próbuję zająć umysł czymkolwiek, każdą bzdurą, nawet serialami w TV. Uważam, że telewizor w szpitalu to bardzo dobra rzecz... jak pacjent lada dzień ma bardzo ryzykowną operację, w czasie której może nie przeżyć. Wtedy nawet " Ojciec Mateusz " trochę odgania myśli, choć trochę. Ja uciekłem na Babią Górę. Wspinaczka była na tyle trudna, że pozwoliła na chwilę zapomnieć o całym tym koszmarze z nowotworem. Czuję, że inaczej mógłbym umrzeć. Fotki:

Żenić się, czy nie?

Obraz
W moim otoczeniu znowu boom na małżeństwa... nowa fala. Poniżej takie moje "trzy grosze" przeznaczone dla facetów... Sokrates radził, aby żenić się: " Jeśli znajdziesz dobrą żonę - będziesz szczęśliwy. Jeśli złą - zostaniesz filozofem ". Wyszło mu więc, że warto to zrobić. Z tym, że... mądraliński Sokrates raczej nie był zbyt emocjonalnie związany ze swoją żoną (w dużej mierze była mu obojętną). O wiele bardziej lubił przytulać się do Alkibiadesa i z nim sypiać (gdzie słowo "sypiać" mogło oznaczać rzeczywiście spanie, bez podtekstów). Po drugie, Sokrates żył w innej epoce, gdzie taki błąd zwany "małżeństwem" - nie skutkował niczym poważnym. W realiach dzisiejszej Polski - mógłby się już życiowo nie pozbierać zarówno w przypadku rozwodu, jak i trwania w chorej relacji. Inny intelektualista, w ramach riposty, tak radził: " Nie żeń się! Jeśli będziesz miał brzydką żonę - będziesz nieszczęśliwy. Jeśli ładną - będziesz musiał się nią dziel...

O możliwości porozumienia

Obraz
Przez ostatnie miesiące zajmuję się tym, co się zowie górnolotnie "rozwojem duchowym" / "medytacją". W stronę buddyzmu / stoicyzmu zmierzam, w stronę rosyjskiego / ukraińskiego mistycyzmu. Wprawdzie jestem (niestety) ateistą, ale koncepcja nieśmiertelnej duszy, która błąka się po świecie, inkarnuje i uczy się (wznosi na wyższy poziom) - wydaje mi się bardzo wydajna edukacyjnie / dydaktycznie. No wiecie: teoria fikcji (zainteresowani niech sobie poszukają w sieci), która mówi (udowadnia), że z gruntu fałszywe teorie mogą być użyteczne (owocne) w praktyce. Takie podejście jest, na przykład, dosyć często stosowane w psychologii - gdzie nieważna jest prawda, ale fakt, że coś działa na pacjenta (poprawia jego stan, zdrowie, samopoczucie). W medycynie będzie to efekt placebo . A i coaching robi to samo: za pomocą z gruntu fałszywych teorii, motywuje ludzi, niektórych nawet skutecznie. ;-) Filozofia jednak tym różni się od psychologii / religii / nauk - że prawda jes...