Posty

Wyświetlam posty z etykietą Architektura

Publikacja "Stella..."

Obraz
Parę miesięcy temu, wspominałem o mojej małej współpracy z Muzeum Miejskim w Tychach przy wystawie dawnych fotografii i dokumentów związanych z budową socmodernistycznego osiedla " Stella ". Teraz ukazała się publikacja, która zawiera te materiały i dodatkowe informacje. Znajduje się w niej także kilka moich zdjęć z dawnych czasów. Publikację pod redakcją Mateusza Miłonia , można nabyć w siedzibie Muzeum (ul. Wolności 1) lub poprzez stronę Muzeum Miejskie w Tychach .  Mistrzowski duet Wejchertów pozwolił stworzyć miasto inne niż to, co wcześniej nakazywały feudalne kanony: bez centralnego rynku, pełne socmodernistycznej sztuki, wygodne dla mieszkańców, funkcjonalne, ze śmiałymi rozwiązaniami architektonicznymi. Dzisiaj, miasto zawiera dwa razy więcej mieszkańców niż to projektowali Wejchertowie, coraz mniej przestrzeni między budynkami, korki na ulicach i architektura... taka sama, co w całej Polsce. :-( Dobrze jest powspominać, jaki był pierwotny projekt miasta.  

Spotkanie po kilku dekadach

Obraz
Krzysztof to mój kolega z dzieciństwa. Mieszkaliśmy w Tychach w tym samym bloku, to samo piętro (ul. Zawadzkiego 12/160)... W latach '80 wyemigrował, najpierw do Grecji, potem do Kanady. Ja wyjechałem do Mysłowic. Teraz odwiedził Polskę. Wspominaliśmy, oglądaliśmy znane nam miejsca... i nasze wybryki z dzieciństwa (które dzisiaj byłyby klasyfikowane jako przestępstwo). Jak to często bywa podczas takich wspomnień: wszystko teraz wydaje się mniejsze. Obiektywnie rzecz biorąc, to co zrobiła III RP z architekturą okresu PRL - to zbrodnia, wymagająca co najmniej Bukaresztu! Okres mojego dzieciństwa był w zasadzie jedynym okresem, który mógłbym nazwać SZCZĘŚLIWYM. Potem bywały już tylko - co najwyżej - dobre chwile, czasami. Dlatego też chętnie wracam myślami do tych czasów zamierzchłych, do tych miejsc i sytuacji. Już podczas spotkania, pomyślałem, że warto reaktywować mój serwis internetowy poświęcony Tychom... przebudować go, poprawić. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Spotkanie - pomimo...

Wrocław to kombo

Obraz
We Wrocławiu jest wszystko. Brzydota, banał, bezguście, siermiężność i odór kanalizacji. Są cyganki udające Ukrainki i luksusowe prostytutki dla tych, którym tatuś przepisał firmę. Także zaciszne zielone miejsca i ciekawa architektura. Przez ostatni rok intensywnie bywałem we Wrocławiu. W końcu nauczyłem się rozpoznawać poszczególne ulice i osiedla, pomału wdrażać się w miejski zgiełk. Myślę, że to nie koniec mojej przygody z tym miastem. Poniżej parę fotek, które zrobiłem podczas spacerów. [ WIĘCEJ... ]