Posty

Wyświetlam posty z etykietą Tychy

Irréversible

Obraz
Czasoprzestrzeń jest tak zbudowana, że są rzeczy NIEODWRACALNE . To wynika z praw fizyki (jak na przykład to, że stłuczona szklanka nie poskłada się na nowo). Rzeczywistość zmierza do entropii. Tak też bywa z relacjami między ludźmi: przez lata... przez długie lata... Czasoprzestrzeń może być otwarta na daną relację. I wtedy wszystko jest możliwe, ale odwracalne (szanse powtarzają się nawet, gdy coś zepsujesz). Potem zamyka się ten tunel czasoprzestrzenny - i już nie jest możliwe. Jak to mówi przysłowie: " choćby skały srały " - nic to nie zmieni. Osoby mogą spotkać się wtedy w przestrzeni trójwymiarowej, ale ich dusze nie zetkną się ze sobą w ciągle obracającej się przestrzeni czterowymiarowej. Świadomość tego zjawiska... świadomość tego, że to tak funkcjonuje - jest przerażająca! Nie, nie zmienisz tego siłą woli, zaklęciami ani tupaniem nogą. Nie zmienisz tego fochem, odwołaniem się do bogów czy też przekonaniem, że " przecież wszystko zależy od nas samych " (bo n...

Publikacja "Stella..."

Obraz
Parę miesięcy temu, wspominałem o mojej małej współpracy z Muzeum Miejskim w Tychach przy wystawie dawnych fotografii i dokumentów związanych z budową socmodernistycznego osiedla " Stella ". Teraz ukazała się publikacja, która zawiera te materiały i dodatkowe informacje. Znajduje się w niej także kilka moich zdjęć z dawnych czasów. Publikację pod redakcją Mateusza Miłonia , można nabyć w siedzibie Muzeum (ul. Wolności 1) lub poprzez stronę Muzeum Miejskie w Tychach .  Mistrzowski duet Wejchertów pozwolił stworzyć miasto inne niż to, co wcześniej nakazywały feudalne kanony: bez centralnego rynku, pełne socmodernistycznej sztuki, wygodne dla mieszkańców, funkcjonalne, ze śmiałymi rozwiązaniami architektonicznymi. Dzisiaj, miasto zawiera dwa razy więcej mieszkańców niż to projektowali Wejchertowie, coraz mniej przestrzeni między budynkami, korki na ulicach i architektura... taka sama, co w całej Polsce. :-( Dobrze jest powspominać, jaki był pierwotny projekt miasta.  

Osiedle Stella - wernisaż

Obraz
Jako że w 2007 roku popełniłem parę zdjęć tzw. "osiedla widmo" w Tychach ( Stella ), okazało się, że te fotografie mają wartość dokumentalną i Muzeum Miejskie w Tychach poprosiło mnie o udostępnienie tych materiałów na dedykowanej wystawie " Stella - niezaistniałe osiedle przyszłości ".   Wernisaż odbył się 22 marca 2024 w siedzibie Muzeum, a jej kuratorem był pan Mateusz Miłoń . Spotkanie było nie tylko okazją do wspomnień, ale także refleksji nad wciąż niedocenianym dziełem Wejchertów, Dziekońskiego i innych budowniczych miasta.   Stella to nie kolejny projekt urbanistyczny (jeden z setek)... ale rewolucja... kolejna rewolucja socmodernistyczna w skali całej Polski. Projekt wyprzedzał swoją epokę nie tylko w sensie architektonicznym, ale był awangardą europejskiego socmodernizmu, a postulat wkomponowania osiedla w otaczającą przestrzeń przyrodniczą podjęty jest na forum Unii Europejskiej dopiero teraz (słynna kontrowersyjna idea miast 15-minutowych). Koncepcja o...

Rok Jerzego Nowosielskiego

Obraz
Dnia 11 czerwca 2023 odbył się ciekawy koncert z okazji Roku Jerzego Nowosielskiego. Miejsce obchodów było oczywiste: Kościół pw. Ducha Świętego w Tychach, w którym swego czasu Jerzy Nowosielski wykonał polichromię. Podczas spotkania wystąpiła orkiestra Aukso oraz Męski Zespół Muzyki Cerkiewnej Katapetasma . Aukso - jak zwykle aksamitna i bezbłędna, pełen profesjonalizm.  Katapetasma za to urzekła mnie niespodziewanie: było w tym trochę średniowiecza, trochę rytu słowiańskiego, no i przede wszystkim wspaniałe głosy, które tworzyły niezwykłą atmosferę. Do śpiewu przyłączyły się ptaki gniazdujące na poddaszu. To był bardzo miły wieczór, wszystko tutaj ze sobą zagrało: miejsce, czas, repertuar, wspaniała akustyka budynku, no i malarstwo Nowosielskiego: mix socmodernizmu z ikonografią. No i najważniejsze: nie było w tym nic pretensjonalnego, żadnych wielkich słów (bo nie były potrzebne).   Posłuchaj : Katapetasma || Aukso       Muzyka cerkiewna skojarzyła mi...

Spotkanie po kilku dekadach

Obraz
Krzysztof to mój kolega z dzieciństwa. Mieszkaliśmy w Tychach w tym samym bloku, to samo piętro (ul. Zawadzkiego 12/160)... W latach '80 wyemigrował, najpierw do Grecji, potem do Kanady. Ja wyjechałem do Mysłowic. Teraz odwiedził Polskę. Wspominaliśmy, oglądaliśmy znane nam miejsca... i nasze wybryki z dzieciństwa (które dzisiaj byłyby klasyfikowane jako przestępstwo). Jak to często bywa podczas takich wspomnień: wszystko teraz wydaje się mniejsze. Obiektywnie rzecz biorąc, to co zrobiła III RP z architekturą okresu PRL - to zbrodnia, wymagająca co najmniej Bukaresztu! Okres mojego dzieciństwa był w zasadzie jedynym okresem, który mógłbym nazwać SZCZĘŚLIWYM. Potem bywały już tylko - co najwyżej - dobre chwile, czasami. Dlatego też chętnie wracam myślami do tych czasów zamierzchłych, do tych miejsc i sytuacji. Już podczas spotkania, pomyślałem, że warto reaktywować mój serwis internetowy poświęcony Tychom... przebudować go, poprawić. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Spotkanie - pomimo...

Miejsce pamięci Lenki

Obraz
Długo to trwało (procedury), ale w końcu prochy Lenki zostały pochowane na cmentarzu komunalnym w Tychach (Wartogłowiec), na samym skraju cmentarza, gdzie znajduje się tzw. kolumbarium.     Jeśli ktoś miałby ochotę zapalić tam kiedyś świeczkę - to zapraszam. Wiem, że Lence byłoby miło, że ludzie o niej pamiętają.   Cmentarz jest ogromny, dlatego zamieszczam plan (po drodze jest także grób Ryśka Riedla z Dżemu).   GPS do parkingu: [KLIK...]   Jeśli chodzi o pamięć o Lence, to chodzi mi po głowie pewien pomysł, ale o tym powiem za jakiś czas.

Odeszła

Obraz
Najpierw straciła przytomność i zaczęły się problemy z oddychaniem. Guz uciskał najbardziej newralgiczne rejony mózgu. Tak trwała przez pół dnia. Wieczorem już nie wytrzymałem i wyszedłem na spacer wokół jeziora. Ścieżki, które znane nam były obojgu. Wiedziałem, że mnie nie słyszy, ale rozmawiałem z nią poprzez przestrzeń, głaskałem. Czułem, że to niebo jest dla niej.   Dwie godziny później odeszła.   Była jedynym jasnym promykiem w moim życiu.   Nie, nie zamierzam pogodzić się z tym.  Nie, nie zamierzam pożegnać się.  Nie zamierzam wracać do życia, jakby nic się nie stało.  Nie ma już nikogo, kto chroniłby świat przede mną. Nie ma nikogo, kto nadawałby mu jakiś sens.

Beksiński w Tichauer

Obraz
Trudno zignorować Beksińskiego, to jednak kawałek świata, w który weszło się w czasach jeszcze szkolnych. ...tym bardziej, gdy często bywa się w takich światach w czasie snu. To niebezpieczne sytuacje dla duszy. Kto wykonał tę etykietkę? Data urodzin... i puste miejsce na datę śmierci. Interesująca jest także zmiana w stylu z biegiem czasu. Najbardziej wymowne jest stwierdzenie Beksińskiego, że maluje, aby jego obrazy przetrwały... ale nie wierzy w to, że przetrwają. Nie chodzi tu o przetrwanie czegoś dla następnego pokolenia... dla następnych wieków. Chodzi o przetrwanie "w ogóle", w skali całego Czasu i całego Wszechświata. Nikt, kto myśli racjonalnie nie wierzy w przetrwanie czegokolwiek i w sens czegokolwiek. A jednak wbrew tej wiedzy, łudzimy się... robiąc cokolwiek.