Wieczorny spacer z medytacją
Całe moje JA chciało wyjść na spacer... jakoś pewnie odreagować przed jutrzejszym trudnym dniem. Okazało się, że to dobry sposób na przemyślenia i refleksje. Po drodze odwiedziłem kościół pw. Jana Chrzciciela, to taki mój metafizyczny przybytek z okresu dzieciństwa, który zawsze robił na mnie wrażenie i miał w sobie jakąś metafizykę. Nic się nie zmieniło, nadal tak jest (nawet teraz, gdy jestem ateistą). I tu pojawia się refleksja nr 1: 1 . Duszo moja. Ty tęsknisz za Świętymi Jaskiniami (patrz: Werner Herzog ), masz to w sobie od tysięcy lat, bo w tych jaskiniach, pierwszych świątyniach człowieka, doznawałaś metafizyki świata, refleksji nad swoim bytem. To przed jaskinią budowałaś pierwsze obserwatoria astronomiczne i zastanawiałaś się, czym jest Wielki Pępek Świata , wokół którego obraca się Całe Niebo. Więc tu nie o współczesny kościół chodzi, ale o Ciebie samą, Duszo. Ty masz to wszystko w sobie, a nie na zewnątrz. Wszystko jest w Tobie. To, że idąc wzdłuż Alei Bielskiej i zatrzym...