Lenka i jej moc serca
Staram się nie epatować Lenką... ale prawda jest taka, że rozmawiam z nią codziennie. W ostatnich tygodniach zablokowała mi się Czasoprzestrzeń: wszystko stoi w miejscu, problem na problemie. Ruszyć tego nie można i pójść naprzód. Ręce opadają. Dzisiaj poczułem energię Lenki płynącą z prostoty serca. Taka mała i naiwna ta energia... a taka potężna! Zrozumiałem, że właśnie ona może stawić czoło Voldemortowi... ona może przegonić wilka i Babę Jagę... i wszelką złą energię. Jak "Jedenastka"... Ta energia to moja zbroja. To świder przebijający mur Czasoprzestrzeni. Przez te wszystkie lata starałem się o tym nie mówić, ale trzeba to powiedzieć. Wtedy gdy toczyła się walka o jej życie, osoby na które liczyłem - nie pomogły. Nie chodzi nawet o to, że nie mogły i nie miały możliwości. Bo żeby kliknąć "lajka" nie trzeba "mieć specjalnych możliwości"... Pomogli - o dziwo - ludzie, od których pomocy nie spodziewałem się. Również ci całkowicie obcy, anonimowi. W t...