Posty

MG HS Hybrid+

Obraz
 A oto i mój biały rumak, łagodny i już oswojony, ale mający swoją moc.   Mówię o nim, a propo chińskich produktów, które już dawno dorównały jakością tym, które były produkowane w Europie, a cenowo są bardziej atrakcyjne (niedawno pisałem o chińskich zegarkach Sugess ). Według mojej oceny, sprawa jest już przesądzona: Chiny zdobywają świat i niezależnie od Twoich poglądów i preferencji, ty także będziesz mieć wkrótce chiński samochód. :-)   Jest to także mój pierwszy samochód z automatyczną skrzynią biegów i pierwsza hybryda. Jakie wrażenia? Przede wszystkim, muszę przyznać, że miałem niewłaściwe pojęcie o automatycznych skrzyniach biegów: nie chodzi w nich o to, że są łatwiejsze (dla idiotów), lecz o to, że zupełnie zmieniają filozofię prowadzenia samochodu. W połączeniu z hybrydą (odzyskiwanie energii kinetycznej podczas zwalniania), jeździ się łagodniej i bardziej świadomie. Idealne prowadzenie polegałoby na używaniu jedynie pedału gazu (bez hamulca). I choć w prakty...

Do przodu

Obraz
Co u mnie?  Blokada mojej Czasoprzestrzeni ustąpiła.  Ostatnie tygodnie spędziłem na ułożeniu moich spraw zawodowych (będę zarabiał tyle samo, co dotychczas, ale za mniejszą ilość godzin). To taka forma awansu. Sprawa ciążyła mi przez kilka ostatnich lat i nareszcie mam to już z głowy. Poczułem pewne ogólne rozluźnienie. W końcu mam też nowy samochód (2 miesiące czekania), więc mogę sprawniej realizować niektóre z moim planów. Obecnie często spędzam czas w moim siedlisku i zajmuję się zaniedbanym ogrodem... W planach odpoczynek nad morzem.    

Lenka i jej moc serca

Obraz
Staram się nie epatować Lenką... ale prawda jest taka, że rozmawiam z nią codziennie.   W ostatnich tygodniach zablokowała mi się Czasoprzestrzeń: wszystko stoi w miejscu, problem na problemie. Ruszyć tego nie można i pójść naprzód. Ręce opadają. Dzisiaj poczułem energię Lenki płynącą z prostoty serca. Taka mała i naiwna ta energia... a taka potężna! Zrozumiałem, że właśnie ona może stawić czoło Voldemortowi... ona może przegonić wilka i Babę Jagę... i wszelką złą energię. Jak "Jedenastka"...  Ta energia to moja zbroja. To świder przebijający mur Czasoprzestrzeni. Przez te wszystkie lata starałem się o tym nie mówić, ale trzeba to powiedzieć. Wtedy gdy toczyła się walka o jej życie, osoby na które liczyłem - nie pomogły. Nie chodzi nawet o to, że nie mogły i nie miały możliwości. Bo żeby kliknąć "lajka" nie trzeba "mieć specjalnych możliwości"...  Pomogli - o dziwo - ludzie, od których pomocy nie spodziewałem się. Również ci całkowicie obcy, anonimowi. W t...

Ogród Epikurejski #2

Obraz
Poniosłem całkowitą ogrodniczą klęskę. Półtora miesiąca nie było mnie w ogrodzie i to co zastałem zaskoczyło mnie: dżungla! Niektóre rośliny w tym czasie zdążyły urosnąć od 0 do 2 metrów. Lawenda ostatecznie została zniszczona (20 sadzonek). Jarzębina chyba uschła, jeden dąb cofnął się w rozwoju. Jedynie zabłąkany kot był szczęśliwy: tyle chaszczy i zakamarków do polowania i zabaw. Obrodziło też ważkami (niebieskie łątki dzieweczki), co pozytywne. W każdym razie moja ekologiczna koncepcja zatrzymania wzrostu trawy okazała się porażką. Natura jest wszechpotężna! Wniosek filozoficzny (stoicki): " A choćbyś pękł... nie zmienisz świata! " (Marek Aureliusz). Zdałem sobie w pełni sprawę, że rolnictwo i ogrodnictwo jest niezgodne z naturą : chcemy mieć określone gatunki, na określonym terenie, o określonych cechach przy jednoczesnym braku innych gatunków. Stajemy na głowie, aby tak się stało - ale to natura decyduje i ostatecznie zwycięża. Poziomka indyjska Sałata kompasowa z tr...