Rezerwat Babnica
Niestety, w bałtyckich miejscowościach z roku na rok jest coraz tłoczniej. To przekroczyło już granicę akceptacji... gdy w małej pipidówie nie możesz przejść na drugą stronę ulicy z powodu orszaku samochodów, rowerów i pieszych. Chamstwo turystów też narasta, ich narcyzm, skupienie na sobie, egoizm, maniery rodem z obory, w której się wychowali. To samo zjawisko występuje też w innych miejscach kraju (np. na Ślęży, w weekendy, w sezonie), gdzie nowobogaccy Wrocławianie przyjeżdżają sobie na "mały chillout ". Tego nie da się już znieść. Dlatego podjąłem decyzję o przesunięciu terminów moich wyjazdów w takie miejsca poza sezon letni. Tymczasem, staram się jak mogę, aby zapewnić sobie kontakt z ciszą, naturą i samym sobą. Ku mojemu zdziwieniu, uzyskałem go w pobliskim Rezerwacie Babnica . Jak się okazało, tłumy unikają takich miejsc, wolą plażę lub miejskie restauracje. Podczas dwugodzinnej wędrówki spotkałem tylko jednego rowerzystę w rezerwacie. Ja też byłem na rowerze, ale ra...