Posty

Wyświetlam posty z etykietą Lenka

Kapsuły przeszłości

Obraz
Mój profesor filozofii, Józef Bańka , rozwijał przez lata koncepcję " a recentiori ", którą w uproszczeniu można by streścić jako "istnieje tylko chwila teraźniejsza", pomimo że język dysponuje czasem przeszłym i przyszłym. W psychologii znane jest także zjawisko " fałszywej pamięci ", którego doświadczamy po długiej nieobecności w danym miejscu, gdy wracamy do lat szkolnych: budynki są mniejsze niż się nam zdawało, drogi krótsze, nawet kierunki mylnie zapamiętane i położenie elementów w terenie. To jest jednak coś z dziedziny psychologii, a nie ontologii. Mnie osobiście nie interesuje, jak coś zostało zapamiętane, ale jakie było naprawdę. Od kilku dni znowu mam wyraźne odczucie, że przeszłość istnieje. Jawi się jako wycinek rzeczywistości zamknięty w bańce Czasoprzestrzeni. Niemal widzę daną sytuację z ludźmi, słyszę rozmowy, czuję emocje... I pomimo tego, że świat poszedł naprzód, zostawił to wszystko w przeszłości - to nadal ta rzeczywistość jest (jakby...

Tęskność zawrotna

Obraz
 

Lenka i jej moc serca

Obraz
Staram się nie epatować Lenką... ale prawda jest taka, że rozmawiam z nią codziennie.   W ostatnich tygodniach zablokowała mi się Czasoprzestrzeń: wszystko stoi w miejscu, problem na problemie. Ruszyć tego nie można i pójść naprzód. Ręce opadają. Dzisiaj poczułem energię Lenki płynącą z prostoty serca. Taka mała i naiwna ta energia... a taka potężna! Zrozumiałem, że właśnie ona może stawić czoło Voldemortowi... ona może przegonić wilka i Babę Jagę... i wszelką złą energię. Jak "Jedenastka"...  Ta energia to moja zbroja. To świder przebijający mur Czasoprzestrzeni. Przez te wszystkie lata starałem się o tym nie mówić, ale trzeba to powiedzieć. Wtedy gdy toczyła się walka o jej życie, osoby na które liczyłem - nie pomogły. Nie chodzi nawet o to, że nie mogły i nie miały możliwości. Bo żeby kliknąć "lajka" nie trzeba "mieć specjalnych możliwości"...  Pomogli - o dziwo - ludzie, od których pomocy nie spodziewałem się. Również ci całkowicie obcy, anonimowi. W t...

Moja córeczka

Obraz
W ramach przesłuchiwania muzyki z rosyjską duszą, czasami trafia mi się coś czeskiego.      A dzisiaj zapętliłem się na tym:     Takie moje tłumaczenie: Córka: - Ale może się stać... Ojciec: - Jak to często bywa... Córka: - Że zacznę się bać... Ojciec: - I wtedy nie możesz się poddać, gdziekolwiek Cię zaniesie prąd... Córka: - Moja jedyna gwiazdo na niebie... Ojciec: - Świecić będę dla Ciebie! Córka: - A co jeśli prąd mnie porwie? Ojciec: - Wtedy musisz płynąć na trzcinowej tratwie... i na niej nie możesz zasnąć dokądkolwiek Cię zaniesie... Córka: - Moja jedyna gwiazdo na niebie... Ojciec: - Świecić będę dla Ciebie!              

Palenica - utracony kijek

Obraz
Urodziny Lenki zawsze staram się jakoś uczcić odwiedzając miejsca, które są już na zawsze z nią powiązane. W tym roku była Palenica przy Dolinie Wapienicy.   Szczyt Palenicy. Nadciąga burza: W drodze powrotnej, przystanąłem na mostku, aby popatrzeć na ten wodospad. I stała się rzecz straszna: kijek należący kiedyś do Lenki, wypadł mi z ręki, zniknął w wartkim nurcie rzeki... Próbowałem go wyciągnąć, ale wyślizgnął się... Szukałem go przez godzinę idąc wzdłuż strumienia, ale nie znalazłem go. :-( Trzeba było pogodzić się z tym faktem. Tłumaczę sobie, że to sama Lenka go wzięła do swojej Czasoprzestrzeni.   Palenica: [ WIĘCEJ...  ]  

Lenkowe czary

Obraz
Dzień 1 sierpnia to rocznica śmierci mojej kochanej Lenki. W tym roku również udałem się na "pielgrzymkę" do miejsca mocno związanego z Lenką. Lasy są tam kojące pomimo, że często monokulturowe.  Środowisko czyste, odpowiednie dla ziół wszelakich... Cykoria Wrotycz Miłorząb japoński ( Ginko Biloba ) W drodze powrotnej, mój samochód zepsuł się: zaczął wyciekać płyn chłodniczy, silnik nagrzewał się do wysokich temperatur. Zacząłem więc studiować temat płynów chłodniczych (nie każdy pasuje do mieszania z innymi) i podjąłem ryzyko zakupu takiego, który wydawał mi się najbardziej odpowiedni (hybrydowy G12++). Co jakiś czas musiałem się zatrzymywać i dolewać wyciekający płyn. Zbliżając się do Góry św. Anny powiedziałem Lence:  " Lenko Moja, jeśli możesz, zaczaruj jakoś ten samochód, abym mógł dojechać do domu ". No i chyba podziałało (lubię myśleć, że TAK), a oprócz tego pojawiła się na pochmurnym niebie piękna w pełni kolista tęcza rozciągająca się nad całą Górą św. Ann...

Białe mirabelki

Obraz
Oglądam w TV jakąś amerykańską strzelankę między gangami w Nowym Jorku. Nudy straszne. Ale dzięki temu, przypomniała mi się pewna sytuacja sprzed paru lat z Lenką. Nigdy nie broniłem jej oglądania jakichkolwiek filmów, ale ona nie lubiła niczego, w czym była przemoc i zła energia. Lubiła filmy o kotkach, pieskach, przyjaźni. Jeśli już coś cięższego, to " Harry Potter " lub " Komisarz Alex " (ze względu na psa Aleksa).  Dzisiaj na cmentarzu, pszczoły miały ucztę. Mirabelki wypuściły białe kwiaty. Było czysto, biało i niewinnie. Taka jest jej dusza.    Niesamowite umiejętności lotnicze ;-) I jaką ma przy tym zabawę!  

Sprzątanie lasu

Obraz
W moim mieście funkcjonuje od lat inicjatywa pod nazwą " Love Lasy ". W jej ramach odbywa się co roku sprzątanie lasów. Poszedłem więc posprzątać las, tym bardziej, że takie akcje były jednym z marzeń Lenki (mówiła, że jak dorośnie to będzie sprzątać lasy). Więc razem z Lenką i jej "kotkiem" poszliśmy w las. Kotek "Lenki"... i worek z butelkami, plastikiem... znalazłem także niebezpieczne dla zwierząt druciane siatki (działają jak wnyki). Miałem kiedyś, jako dzieciak, takie marzenie, aby znaleźć w lesie garniec złotych monet. No i spełniło się to marzenie :-) Są złote? A no są... choć miedziaki. :-) Wygląda jakby ktoś ukradł zawartość skarbonki ze szkolnej akcji " Góra Grosza ". Ale dlaczego zostawił to w lesie? Oto zagadka! Organizatorka, pani Ania, doniosła mi potem, że ktoś też znalazł woreczek z monetami wyższych nominałów (2zł / 5zł).  Wniosek? Idź posprzątać las, a on Cię wynagrodzi (nie tylko monetami). ;-)

Urodziny świetlistej duszy

Obraz
Dzisiaj rocznica... urodziny Lenki. Chciałem coś napisać... o bólu... o niej. Ale słowa są tak miałkie i w gruncie rzeczy - niestosowne. Zresztą, Lenka też nie lubiła nadmiaru, słowotoku, gadki-szmatki... bla-bla (sama tak mawiała). Ból nie mija wcale z upływem czasu.

Tempus fugit

Obraz
To bardzo bolesne, ale nieodwołalne. Czas płynie i przekształca wszystko. Dlatego tak wielkie wrażenie onegdaj zrobił na mnie film " Langoliery ". Wróciłem do Białogóry szukać Lenki. Wiele zmieniło się: Wycięte drzewa, które kiedyś dawały kojący cień. Ostoja ptaków i owadów. Fragmenty (do przerobu) znajdują się teraz za bramą tej posiadłości. Tak, tak... wiem... kornik drukarz... ;-/ Kiedyś to drzewo dawało cień dzieciom na placu zabaw. Tu bywała Lenka. A sam plac zabaw dla dzieci - kiedyś tętniący życiem - teraz pusty. W samym środku sezonu wakacyjnego. W wielu miejscach Białogóry (i zapewne w setkach miejscowości w Polsce) powstają nowe inwestycje: domki dla turystów. Jeszcze więcej domków dla jeszcze większej ilości turystów. Wszystkie takie same, stłamszone, skumulowane, obrażające wszelkie zasady architektury krajobrazu... ale dające kasę. Wincej, wincej, wincej... Najlepsza kawiarnia na świecie, wciąż zamknięta od kilku lat. Czy zatem jest tu gdzieś jeszcze Lenka? Czy t...