Kapsuły przeszłości
Mój profesor filozofii, Józef Bańka, rozwijał przez lata koncepcję "a recentiori", którą w uproszczeniu można by streścić jako "istnieje tylko chwila teraźniejsza", pomimo że język dysponuje czasem przeszłym i przyszłym.
W psychologii znane jest także zjawisko "fałszywej pamięci", którego doświadczamy po długiej nieobecności w danym miejscu, gdy wracamy do lat szkolnych: budynki są mniejsze niż się nam zdawało, drogi krótsze, nawet kierunki mylnie zapamiętane i położenie elementów w terenie. To jest jednak coś z dziedziny psychologii, a nie ontologii. Mnie osobiście nie interesuje, jak coś zostało zapamiętane, ale jakie było naprawdę.
Od kilku dni znowu mam wyraźne odczucie, że przeszłość istnieje. Jawi się jako wycinek rzeczywistości zamknięty w bańce Czasoprzestrzeni. Niemal widzę daną sytuację z ludźmi, słyszę rozmowy, czuję emocje... I pomimo tego, że świat poszedł naprzód, zostawił to wszystko w przeszłości - to nadal ta rzeczywistość jest (jakby obok naszej teraźniejszości). Zamknięta i niedostępna na nas. Obiektywna i fizyczna (a nie tylko emocjonalna i psychiczna). Alternatywna ścieżka czasu, która nigdy nie znika (wszystko, co się wydarzyło - pozostaje na stałe).
Takie myśli podczas zwiedzania miejsc związanych z Lenką.















Komentarze
Prześlij komentarz