Posty

Wyświetlam posty z etykietą las

Zimowy reset w Głuchołazach

Obraz
Głuchołazy - jedno z miejsc, do którego lubię wracać (i zamierzam wracać). Park:    Pręgierz na Rynku: Mroczna figura: Mroczne maszkarony:   Ścieżka do Grobu Czarownicy przez Zamkową Górę: Skały łupkowe:   Grób Czarownicy:

Sprzątanie lasu

Obraz
W moim mieście funkcjonuje od lat inicjatywa pod nazwą " Love Lasy ". W jej ramach odbywa się co roku sprzątanie lasów. Poszedłem więc posprzątać las, tym bardziej, że takie akcje były jednym z marzeń Lenki (mówiła, że jak dorośnie to będzie sprzątać lasy). Więc razem z Lenką i jej "kotkiem" poszliśmy w las. Kotek "Lenki"... i worek z butelkami, plastikiem... znalazłem także niebezpieczne dla zwierząt druciane siatki (działają jak wnyki). Miałem kiedyś, jako dzieciak, takie marzenie, aby znaleźć w lesie garniec złotych monet. No i spełniło się to marzenie :-) Są złote? A no są... choć miedziaki. :-) Wygląda jakby ktoś ukradł zawartość skarbonki ze szkolnej akcji " Góra Grosza ". Ale dlaczego zostawił to w lesie? Oto zagadka! Organizatorka, pani Ania, doniosła mi potem, że ktoś też znalazł woreczek z monetami wyższych nominałów (2zł / 5zł).  Wniosek? Idź posprzątać las, a on Cię wynagrodzi (nie tylko monetami). ;-)

Zadomowienie na Planecie Ziemia

Obraz
Czułem to wielokrotnie w wielu miejscach świata: że jestem u siebie i że to jest mój dom, moja planeta. Czasami było to moje naturalne odczucie, czasami wytworzone, gdyż potrzebny był pewien wysiłek intelektualny i emocjonalny, aby to poczuć i uzmysłowić sobie. Dzisiaj będąc w lesie znowu to poczułem. Las był nadzwyczaj spokojny, powietrze stało w miejscu, panowała absolutna cisza. Niebo złowrogo szare, ponure. A jednak poczułem, że jestem w domu. Poczułem spokój, bezpieczeństwo... że las mnie przyjął i że nawet Leszy mi nie zagraża, bo wie, że leśny jestem, swój, stąd, tożsamy z lasem i opiekuńczy wobec lasu. Mógłbym w nim zostać na noc i mieć poczucie, że jestem w domu. Na ścieżkach zasypanych śniegiem, nie było śladów ludzkich, jeno sarnie. Podążałem za nimi...  

Pierwszy śnieg

Obraz
Po ciężkim okresie... poszedłem w las. A on mnie przyjął jak zawsze. Było pięknie!

Testowanie leśnych rozwiązań

Obraz
W to lato postanowiłem przetestować w lesie kilka rozwiązań.    Pierwsze, już opisywane rok temu , to woreczek / pojemnik na leśne owoce . W końcu miałem okazję wypróbować, czy to się w praktyce sprawdza i czy ma to sens. Rozwiązanie zdało egzamin w pełni: pojemnik przytwierdzony do mojego paska nie był w ogóle odczuwalny podczas leśnej wędrówki, nie przeszkadzał, nie utrudniał ruchów, nie drażnił mnie. Po drodze pojawiły się krzaki jeżyn, zapełniłem pojemnik w 1/3 i po powrocie do hotelu miałem zapas witaminy C. To naprawdę świetne rozwiązanie. Można do niego zbierać także zioła.   Drugie rozwiązanie zakończyło się niestety klęską. Każdy, kto fotografuje, wie że las to najtrudniejsze środowisko fotograficzne, szczególnie w słoneczną pogodę. Aparaty fotograficzne nie lubią skrajności: jasnych i ciemnych pól na jednym zdjęciu. Nowe aparaty (szczególnie te w smartfonach) robią co mogą za pomocą wbudowanych algorytmów, aby naprawić fotkę ( D-Range, HDR ), ale nawet to nie ra...

Wiosna w Lasach Kobiórskich

Obraz
Wracając do domu (czyli do lasu), zabrałem ze sobą kasztan pochodzący ze starego gaju na Górze św. Anny. Jego rodzic był potężnym pięknym drzewem.  Zasadziłem go w miejscu, gdzie został wykarczowany las. Niech rośnie! Drzewa, które kończą swój żywot zasługują na szacunek. Nadal są potrzebne niezliczonym gatunkom zwierząt. Są częścią lasu, częścią jego świadomości. Drzewa " Uścisk kochanków " (dąb i brzoza):   Te same drzewa fotografowałem w 2007 roku: Nad stawem wiosna szaleje... Staw paprocański: Mój rower trekkingowy... Mam go z 20 lat, a wciąż mi się podoba... Więcej wiosny:

O sentymentalizmie

Obraz
Mysłowicki las to miejsce, które onegdaj było moim domem... przez długie lata. Zadomowiłem się tutaj mając 15 lat i pozostałem przez następną dekadę.   Parę moich refleksji związanych ze sentymentalizmem...