Posty

Wyświetlam posty z etykietą pióra wieczne

Pióra wieczne

Obraz
Coś mi się stało i nagle złapała mnie "faza" na pióra wieczne. Ostatni raz korzystałem z pióra wiecznego w czasach maturalnych... i chyba w czasach początku studiów. Niestety, nie pamiętam, jak ta przygoda się skończyła i co było tego przyczyną. Amnezja. W każdym razie, złapało mnie, więc postanowiłem sprawić sobie prezent (według maksymy Jean'a Paul'a Getty: " Wolę rzeczy niż ludzi. Nie zmieniają się w przykry dla mnie sposób "). I tu jest pułapka, bowiem z piórami jest jak z zegarkami: " The Sky is the limit ". Więc musiałem wytłumaczyć sobie (mojej duszy), że pióra z górnej półki (nawet za kilkanaście tysięcy złotych) - to bardzo zły pomysł i że nie powinienem iść tą drogą. Więc wyznaczyłem sobie górny limit 400zł i ani złotówki więcej. W tych obostrzeniach udało mi się nabyć trzy interesujące pióra i zapas atramentu na cały rok (co jednak sumarycznie kosztowało tysiaka). Ale nie żałuję, pióra spełniły moje oczekiwania. Ale po kolei... Na począ...