Posty

Wyświetlam posty z etykietą Ślęża

Kapsuły czasu

Obraz
Ze zdjęciami to ja mam problem (już kiedyś o tym pisałem). Spora ich część mieszcząca się w galeriach, na wystawach - jest albo pretensjonalna, albo symuluje głębię (której nie ma), albo też pokazuje ubarwiony nieistniejący świat. Tym razem, udało mi się chyba (niezamierzenie) zrobić zdjęcie, które tego wszystkiego nie zawiera i które lubię. Dworzec PKP w Sobótce: W środku nocy jest po prostu zamknięty, a poczucie osamotnienia w tym miejscu (na końcu świata) jest dosyć intensywne i "moje" na wskroś. Od wielu lat jeżdżę samochodem, więc trochę straciłem kontakt z rzeczywistością dworców PKP. Będąc na Dworcu PKP we Wrocławiu - trochę sobie przypomniałem. To istna kapsuła czasu pochodząca z lat '80. W tym dużym europejskim i historycznym mieście, mamy w centrum miasta budynek z przygaszonym jarzeniowym i migającym światłem wewnątrz. W nocy wszystkie małe sklepiki były zamknięte oprócz jednego, który służył menelom za ocieplarnię. Wszędzie brud, obsikane moczem ściany i śpiąc...

Będkowicka mapa

Obraz
Jakiś czas temu pisałem tutaj o mojej mapie Raduni, teraz przyszedł czas na mapę Będkowic... a w szczególności plan kurhanów. Postanowiłem zmienić koncepcję mapy i przekształcić ją tak, aby oddawała to, co widzi osoba odwiedzająca cmentarzysko kurhanowe (mapa nie jest orientowana na północ). Można ją pobrać: TUTAJ . W planach mam oczywiście autorską mapę całej Ślęży. Tymczasem, parę fotek z terenu.   Model Ślęży 3D Przestrzegaj! Odpoczynek na Wieżycy W drodze na Ślężę Źródło Lustiga Kania Pomiary Klon Jawor Plasterki Święty Krąg Grodzisko Święty Staw

Ślęża - coś nie tak

Obraz
Minął rok od śmierci Lenki. Postanowiłem odwiedzić Ślężę i przejść się trasą, którą razem pokonywaliśmy onegdaj.  Ślęża, widok z Raduni.   Przypominałem sobie każdy kamień, na którym odpoczywała... słowa, przyjęcie "chemii" pod misiem na szczycie. Załamanie pogody i powolne schodzenie na dół, z odpoczynkiem co 50 metrów. Serce krwawi. Głaz, na którym odpoczywaliśmy. To była bardzo sentymentalna wędrówka. Nazajutrz rozpoczął się gorszy dzień. Wszystko szło nie tak, jak powinno. Pierwszy raz czułem jakieś wewnętrzne podenerwowanie w tym miejscu.  Najpierw, samochody na szlaku... Chodzenie po górach jest już passe , teraz modne stało się jeżdżenie po szlakach: Potem... śmieci na szlaku. Oprócz typowych puszek po piwie i opakowań po batonikach, pojawiły się większe gabaryty. Nawet ktoś wywiesił ogłoszenie, tym razem także po ukraińsku. Po zejściu ze Ślęży udałem się w stronę Raduni... i było tylko gorzej. Kolejny cios to zatrute źródełko w Sulistrowiczkach. To nie pierwsza ta...

Taki widelec!

Obraz
Moja dusza chce nagle wyjść na zewnątrz, wyjechać w góry... pójść w mroźne knieje, na bagna... zatracić się i już nie wrócić. Moje JA stara się ją edukować, tłumaczyć i powstrzymywać - ale czy słusznie? W imię czego? I co lepszego moje JA ma niby do zaproponowania mojej duszy? Co świat ma lepszego do zaproponowania?   ?   W moim ślężańskim mateczniku odkryłem pewne miejsce, gdzie można legalnie palić ognisko. Rzadkość w dzisiejszych czasach. Poza sezonem - mało ludzi, a wokół pełno miejsc mocy. Cieszę się z tej miejscówki i z tego że mam mój mały przenośny lekki i teleskopowy ruszt na wege smakołyki. Że mogę tam spędzać wieczory / nocki. Taki miecz świetlny. ;-)

Będkowice - wykład w terenie

Obraz
Dnia 12 listopada 2022 na terenie rezerwatu archeologicznego w Będkowicach (podnóże Ślęży) odbyło się oprowadzanie archeologiczne w towarzystwie opiekunki tego miejsca pani Haliny Śledzik-Kamińskiej . Można było dowiedzieć się paru szczegółów z czasu trwania wykopalisk, jak i przyszłości tego miejsca (są szanse na parking).   Kurhany:   Święty Krąg: Święty Staw: Panorama rozciągająca się z grodziska: Jesteś zainteresowany/a tematem? Tutaj znajdziesz więcej informacji: [ KLIK ] .

Radunia

Obraz
Niektórzy uważają, że nudno i bez sensu jest odwiedzać to samo miejsce dwa razy... a już na pewno nie 5 razy! ;-) O Perunie! Jakże się mylą! (Osobiście uważam, że należy unikać takich ludzi... ciągle nastawionych na to, co nowe..., bo taki sam stosunek będą mieli do Ciebie... kiedyś wymienią Cię na nowszy model, na nowsze niepoznane cokolwiek). Tymczasem, na Raduni wciąż odkrywam to, co dla mnie jeszcze nieodkryte i inspirujące. Na przykład, po raz pierwszy trafiłem na fragment wału kultowego otaczającego Radunię (nie tego, który jest na jej szczycie). Odkryłem też parę innych szczegółów i miejsc. Wciąż uczę się i zbieram tam pokarm dla mojej duszy. Dzisiaj, analizując mapę, widzę jeszcze mnóstwo rzeczy do odkrycia na tej górze. BTW, od pewnego czasu ludzie zaczepiają mnie na szlaku i proszą o poradę, pytają się o zdanie... Ciekawe dlaczego? Przecież ja tylko wędruję. :-) WIĘCEJ: KLIK!