Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2026

Ogród Epikurejski #2

Obraz
Poniosłem całkowitą ogrodniczą klęskę. Półtora miesiąca nie było mnie w ogrodzie i to co zastałem zaskoczyło mnie: dżungla! Niektóre rośliny w tym czasie zdążyły urosnąć od 0 do 2 metrów. Lawenda ostatecznie została zniszczona (20 sadzonek). Jarzębina chyba uschła, jeden dąb cofnął się w rozwoju. Jedynie zabłąkany kot był szczęśliwy: tyle chaszczy i zakamarków do polowania i zabaw. Obrodziło też ważkami (niebieskie łątki dzieweczki), co pozytywne. W każdym razie moja ekologiczna koncepcja zatrzymania wzrostu trawy okazała się porażką. Natura jest wszechpotężna! Wniosek filozoficzny (stoicki): " A choćbyś pękł... nie zmienisz świata! " (Marek Aureliusz). Zdałem sobie w pełni sprawę, że rolnictwo i ogrodnictwo jest niezgodne z naturą : chcemy mieć określone gatunki, na określonym terenie, o określonych cechach przy jednoczesnym braku innych gatunków. Stajemy na głowie, aby tak się stało - ale to natura decyduje i ostatecznie zwycięża. Poziomka indyjska Sałata kompasowa z tr...