Zegarek Sugess ST25
Jak większość wie, jestem zegarkowym maniakiem, w zasadzie osobą uzależnioną. :-) A apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Gdy zacząłem spoglądać na zegarki z wyższej półki - trochę się przestraszyłem tego mojego uzależnienia. Stawało się coraz bardziej niebezpieczne (dla moich finansów).
Ostatnio sporo myślałem o tej sprawie. Na czym mi tak naprawdę zależy?
- Na prestiżu? Raczej w niewielkim stopniu.
- Na dokładności? Wtedy wybierałbym same kwarcowe - a tak nie jest.
- Na estetyce? Tak, to jest istotne. Muszą być ładne.
- Na jakości? Tak, to także jest ważne!
Uświadomiłem sobie również, że sporo szwajcarskich marek korzysta z gotowych mechanizmów wyprodukowanych przez zupełnie inną fabrykę. Takie czasy nastały! I jest to zjawisko coraz bardziej powszechne.
W większości sytuacji kupujemy więc logo i ładne opakowanie mechanizmu. O ile różnica w cenie rzędu 200% miałaby jeszcze jakieś uzasadnienie, to już różnice rzędu 2000% - są nie do przyjęcia.
Wylałem sobie zimny kubeł wody na głowę i zacząłem myśleć.
W międzyczasie trafiłem na fajny materiał video pewnego Amerykanina o "poziomach" jakościowych i finansowych rynku zegarków. W pełni zgadzam się z nim, mądrze podchodzi do sprawy. Zauważa, że już na poziomie 5-7 - nie kupujemy mechanizmu, nie kupujemy dokładności chodu, nie kupujemy nawet jakości, a często i estetyki (wiele zegarków z pierwszej ligi jest brzydka). Kupujemy więc sam prestiż!
Przez przypadek, zauważyłem też, że Chińczycy tworzą celowo zegarki naśladujące topowe brandy szwajcarskie. Nie mówię tu o podróbkach ze szwajcarskim logo, ale o zegarkach tylko naśladujących szwajcarskie i niemieckie marki. Nawet na Temu czy Aliexpress znaleźć można modele bardzo przypominające wyglądem:
- Breitlinga Premier Datora,
- A. Lange & Söhne Langematik Perpetual,
- Glashütte Senator,
- Girrard Perregaux 1966 Elegance,
- Longines Master Moonphase.
No tak... ale to chińskie badziewie - większość powie.
To, co teraz napiszę spowoduje, że zostanę usunięty z Tajnej Loży Zegarmistrzowskiej i potępiony za herezję na międzynarodowych forach, ale... kupiłem chiński zegarek i postanowiłem go przetestować - dla was. :-)
Zegarek Sugess, w stylu retro, z chińskim mechanizmem automatycznym Seagull ST25.
Jego cechy to:
- szafirowe szkło;
- wodoszczelność do 50m;
- data oraz fazy księżyca.
Cena to ~700zł (naśladuje pewne marki, które kosztują 120 000zł).
Od pewnego czasu mam nachylenie w stronę prostej estetyki, a ten model właśnie mi ją zapewnia. Pomimo tego, że jest data i fazy księżyca - tarcza jest czysta i nic nie rozprasza.

Komentarze
Prześlij komentarz