Posty

Zrobiłem sobie bankomat...

Obraz
Pewnego dnia dzwoni do mnie mój dawny uczeń z pytaniem, czy chcę gratis komputer z monitorem. I przywozi bankomat. Trochę czasu zajęło, zanim go przerobiłem i dopieściłem... Wszystko bezkosztowo. I teraz mam swój własny bankomat.  Niestety, nie wypłaca pieniędzy. ;-) Pracuje na nim openSuSE Linux .

Sarny

Obraz
Wbrew pozorom, obecność na cmentarzu działa na mnie kojąco. Pomimo, iż posiadam mocną fobię związaną ze śmiercią. Cmentarze to też zazwyczaj rodzaj parku, miejsca o wiele bardziej zacisznego niż otaczająca rzeczywistość. Za płotem cmentarza wciąż przychodzą sarny, które nauczyły się żyć (nie miały wyjścia) w pobliżu ludzkich siedzib.

Solar Energy #2

Obraz
Staram się wykorzystać mój balkon maksymalnie i zebrać jak najwięcej promieni słonecznych. Rośliny to priorytet: pomidorki już są, bazylia także... tymianek jeszcze niemrawy. Wszystko to dynamiczne i zmienne. Ale chyba w końcu znalazłem optymalne miejsce dla mojego mikro panelu słonecznego (wcześniej zasłaniał rośliny). Na wyposażeniu mam jeden z nowych powerbanków do ładowania laptopa. Po co to wszystko? Może to moja odwieczna obsesja surwiwalowa? Może to miłość do natury? Może to próba przygotowania się na koniec świata? A może zaledwie rozgrzewka przed tym, co mogę zrobić mając naprawdę duży ogród? Wciąż do tego dążę, wciąż nie zrezygnowałem z marzeń.

Poidełko dla pszczół

Obraz
Kolejny element, który pojawia się w moim balkonowym ekosystemie, to poidło dla pszczół. Pamiętam dobrze pewien eksperyment pszczelarza sprzed paru lat... testował różne rodzaje poideł z różną formą, zawartością, czystością wody. Okazało się, że pszczoły wcale nie lubią czystej wody, wolą lekkie błotko. Stąd moje poidło jest brzydkie i niezbyt ładne, zbudowane ze starej małej doniczki, kamyczków i pewnej ilości ziemi. To raczej eksperyment. W warunkach domowych, gliniane doniczki pokrywały się lekką warstwą pleśni (glina przepuszcza wilgoć). Jestem ciekaw, czy w ekosystemie będzie tak samo. Czas pokaże. Okazało się także, że rośliną najbardziej lubianą przez pszczoły jest kocimiętka (sic!). Jest to też roślina najbardziej lubiana przez mrówki (już po niej łażą i robią rekonesans). Na razie obserwuję i nie ingeruję.