Posty

O karierach

Obraz
Niedawno odbyła się kolejna już w tym roku impreza informatyczna InfoMEET . Polubiłem te spotkania, nie tylko ze względu na wykłady, ale także ze względu na możliwość orientacji w informatycznym rynku pracy. Oferty pracy są naprawdę więcej niż zadowalające (choć wymagania także wysokie). Prywatne pakiety medyczne, korty tenisowe, siłownie, jacht na Mazurach, domek letniskowy w Alpach... Dodatkowo niemal każda firma podkreśla (taki nowy trend), że nie jest korporacją (choć jest) i że praca u nich nie ma charakteru korporacyjnej. No wiecie: dużo czasu dla rodziny, prywatne zakładowe przedszkole, pikniki rodzinne, itp. W każdej niemal ofercie pojawia się "możliwość rozwoju", kursy językowe, częste podróże i międzynarodowe kontakty, śniadanie w Sydney, a kolacja w Pekinie. Do tego niemal zawsze: skoki spadochronowe i bungee. Wszystko brzmi efektownie. I zapewne takie jest. Imponująca oferta dla większości młodych osób u progu kariery. Mnie jednak wiele rzeczy drażni, a czas...

O związkach

Obraz
Dzisiaj usłyszałem pewien utwór muzyczny sprzed lat... no i w konsekwencji przypomniał mi się Stachura piszący list do siebie samego. Co ja bym napisał do Roberta w dalekiej przeszłości? Gdybym musiał wybrać tylko jedną rzecz do przekazania? Napisałbym o związkach, relacjach damsko-męskich. Bo to najważniejsza sprawa w życiu, która może Cię uskrzydlić lub zniszczyć na zawsze... sprawić, że nie skończysz studiów, że stracisz mieszkanie i pracę, że zachorujesz i znajdziesz się na krawędzi... lub nawet kogoś zabijesz. Konsekwencje są doniosłe i rozległe. Istnieje sporo teorii na temat związków. Że trzeba bardzo się angażować i pracować nad relacją... lub wręcz odwrotnie: dawać poczucie niepewności. Że trzeba poświęcać sobie dużo czasu... lub wręcz przeciwnie: że trzeba dawać sobie sporo swobody. Że kobiety lecą na kasę i musisz ją mieć... lub że to krucha płaszczyzna i kończy się katastrofą. Że musi być wspólny system wartości, wspólne zainteresowania... lub wręcz prze...

Produkty rosyjskie

Obraz
Wszystko zaczęło się od tego, że szukałem dla córki jakiejś pasty do zębów, która nie zawierałaby fluoru ani innych szkodliwych chemikalii. Poprzeglądałem wszystko, co oferuje Allegro. Przy okazji tych poszukiwań, moją uwagę zwróciły produkty rosyjskie, najczęściej sygnowane marką " Babuszki Agafii ". Przypomniało mi się, że jakiś czas temu, Putin stwierdził, że Rosja stanie się największym producentem BIO-żywności na świecie. I trzeba przyznać, że ten kraj ma ku temu warunki naturalne i kulturowe. Nie wiem, czy tak jest (lub będzie), ale receptury Agafii robią dobre wrażenie: propolis, zioła z Syberii, żywica... Jest nawet zamiennik gumy do żucia wykonany z żywicy z dodatkiem propolisu (przypomina grecką " ELMA " wykonaną z mastiki). Jednym słowem: jeśli chcesz zdenerwować Jarka... jeśli chcesz doprowadzić Antka do ataku apopleksji... a Andrzejowi zafundować bezsenne noce - używaj produktów rosyjskich! ;-)

Hexenberg

Obraz
Krematoria kojarzą się nam z nazistowskimi obozami koncentracyjnymi... ale to nie wtedy po raz pierwszy pojawiła się ta zbrodnicza koncepcja na świecie. Kilka wieków wcześniej, w epoce kontrreformacji (epoce "polowania na czarownice"), katoliccy duchowni w Nysie postanowili zlikwidować problem nadmiaru czarownic w swoim księstwie biskupim* (dzisiejszy Dolny Śląsk). Paktujących z diabłem kobiet podobno było tak dużo, że kaci nie nadążali z ich paleniem na stosach. Sprawę miał rozwiązać duży piec, w którym zamierzano palić czarownice hurtowo. I choć do dzisiejszych czasów ostał się jedynie szczątkowy zapis wspominający o kilkudziesięciu ofiarach, to w rzeczywistości musiało ich być setki, a nawet tysiące. Jak mówi legenda, okoliczne czarownice miały spotykać się na sabatach organizowanych na górze zwanej później Hexenberg. Będąc w Nysie można ją odwiedzić i poczuć (wyobrazić sobie) dawne czasy. Przestrzeń rzeczywiście sprawia wrażenie, jakby była wręcz stworzona do powietrzn...