Rezerwat Babnica

Niestety, w bałtyckich miejscowościach z roku na rok jest coraz tłoczniej. To przekroczyło już granicę akceptacji... gdy w małej pipidówie nie możesz przejść na drugą stronę ulicy z powodu orszaku samochodów, rowerów i pieszych. Chamstwo turystów też narasta, ich narcyzm, skupienie na sobie, egoizm, maniery rodem z obory, w której się wychowali.

To samo zjawisko występuje też w innych miejscach kraju (np. na Ślęży, w weekendy, w sezonie), gdzie nowobogaccy Wrocławianie przyjeżdżają sobie na "mały chillout".

Tego nie da się już znieść. Dlatego podjąłem decyzję o przesunięciu terminów moich wyjazdów w takie miejsca poza sezon letni.

Tymczasem, staram się jak mogę, aby zapewnić sobie kontakt z ciszą, naturą i samym sobą. Ku mojemu zdziwieniu, uzyskałem go w pobliskim Rezerwacie Babnica. Jak się okazało, tłumy unikają takich miejsc, wolą plażę lub miejskie restauracje. Podczas dwugodzinnej wędrówki spotkałem tylko jednego rowerzystę w rezerwacie.

Ja też byłem na rowerze, ale raczej prowadziłem go niż jechałem, bo widoki piękne... i ta kojąca cisza!

Krajobraz wzgórzowy / wysepkowy. Jak przeczytałem, takie uformowanie terenu jest skutkiem wiejących od setek lat wiatrów nanoszących piasek, z którego powstały wydmy, a rosnąca flora zatrzymała te formy na stałe.

Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica


Babnica
Tzw. "Złamana Wieża".


Babnica


Komentarze