Ogród Epikurejski

Prognozy pogody przepowiadały, że ten dzień będzie zimny, wietrzny i deszczowy. Dlatego większość ludzi pozostała w domu. 

Ja pojechałem do mojego ogrodu, gdzie prognoza pogody na szczęście nie sprawdziła się. Było wprawdzie wietrznie i trochę zimno, ale słońce jednak dopisało. I było pusto, samotnie. Żadnych odgłosów ludzi, żadnych dźwięków cywilizacji.

Ogród
Test z osłonięciem części terenu korą sosnową. Ciekawe, czy się sprawdzi.
 

Wokół mnie jedynie odgłos trelujących ptaków, gęgi przelatujących gęsi, szelest liści oraz bzyczenie pszczół i bąków. I cisza. Pełne skupienie na swojej duszy i wewnętrznej rozmowie.

Pomyślałem: "Przecie to jest Ogród Epikura!".

Zaiste jest!

Przypomniał mi się napis, jaki widniał przed wejściem do Ogrodu Epikura: "Gościu, tutaj będzie ci dobrze; tutaj najwyższym dobrem jest przyjemność". I to nie przyjemność w rozumieniu hedonistów (gwałtowna i mająca negatywne następstwa), ale właśnie w rozumieniu Epikura: czysta, łagodna, zawsze dobra, bez negatywów.

Mój sfiksowany umysł od razu dokonał absurdalnej etymologii słowa "Epikur"... że niby pochodzi od "EpickaKuria" (Epica Cura)... taki mój autystyczny suchar. :-D

Ale samo słowo "curare" / "cura" jest ciekawe (od niego pochodzi "kurować się", ale także "curatorium"), a słowo "kuria" to jednak inna bajka (zarząd, sąd) i chodzi od "curia". W każdym razie "Epicka Cura" - spodobało mi się.

Jeśli rozwijasz swoją duszę (a nie osobowość) - zawsze w końcu dojdziesz do Ogrodu Epikura. Wcześniej czy później.

Brzoza

Brzoza jednak wypuściła liście. Rośnie jak szalona.

 

Brzoza

Brzoza

 

Jarząb
Jarząb też rozwija się dobrze!


Czereśnia
Kwiaty czereśni


Dąb

Dąb w końcu wypuścił liście.

 

Grusza

Kwiaty gruszy.

 

Mlecze

Mlecze w ogrodzie? Lordowskie mości pogardzają! 

Ja i pszczoły mamy inne zdanie na ten temat! Przepiękne!

 

 
Mlecze
Mlecze. Raj dla pszczół.

 

Mlecze

Mlecze... same urosły.  

Nature knows the best!

Komentarze