Posty

O porównywaniu się

Obraz
Modne jest negowanie w dzisiejszym świecie "porównywania się do innych". Kojarzy nam się to źle. Nie dość, że ktoś taki ciągle narzeka, to jeszcze sam siebie zatruwa tym porównywaniem. Ale to raczej płytkie spojrzenie na sprawę. Zacznijmy od początku. Już starożytni wspominali o negatywnym wpływie porównywania się. Pojawiały się sugestie, że zadowolenie ze swojego obecnego stanu daje spokój (w ich mniemaniu równoważny szczęściu). Sam Budda też to zauważył: źródłem cierpienia jest "chcenie" (jakiekolwiek). I słusznie. Jednak dopiero w średniowieczu, Kościół ugruntował takie poglądy w tej formie, w jakiej znamy je dzisiaj. Każdy człowiek w systemie feudalnym miał swoje miejsce i była to sprawa bezdyskusyjna . Chłopi (większość społeczeństwa) nie zastanawiali się więc, jak to by mogło być, gdyby byli panami... Urodzili się chłopami i sprawa zamknięta! Obrzydliwie bogatym biskupom (nazwa "ksiądz" wywodzi się od " książę ", a "kościół" od ...

Używaj wielkich liter!

Obraz
Wszyscy już chyba znają powiedzenie Jerzego Bralczyka dotyczące tego, że " jest różnica, czy komuś robisz łaskę , czy laskę ". Niedawno głośno było o sprawie agresywnego osobnika, który zdemolował stoisko firmy sprzedającej piece, myśląc, że chodzi tu o zmianę płci. Nie był przyzwyczajony do myśli, że jest różnica, czy ktoś pisze "PIEC" czy "PŁEĆ". Oczywiście, każdy popełnia błędy, nawet laureaci Ogólnopolskiego Dyktanda . Jest jednak różnica pomiędzy robieniem błędów pomimo starań , a założeniem, że te błędy można po prostu robić, że nie jest to istotna sprawa lub że nie są one uchybieniem (nie wiadomo, co gorsze). Gdy uczniowie piszą niechlujnie, staram się zwracać im na to uwagę, ale... zdaję sobie też sprawę, że - no właśnie! - to są uczniowie, uczą się dopiero, z błędami i niechlujstwem bardziej im do twarzy niż absolwentom uczelni. Zupełnie jednak przeraża mnie (i nie jestem w stanie tego zaakceptować), gdy takie celowe niechlujstwo praktykują nauczy...

O fotografice

Obraz
Będąc nastolatkiem napaliłem się na fotografowanie. Nic wyjątkowego. Robiło to tysiące moich rówieśników. Byłem wtedy przeświadczony, że w fotografii kryje się coś więcej, jakaś metafizyka; że to nie tylko obraz i nie tylko to, co przedstawia, ale także coś ponad to, coś obok, coś równocześnie, coś wewnątrz. Też nic wyjątkowego. Tak myślało tysiące moich rówieśników. Bardzo nie lubię tego słowa, ale chodzi tutaj o to, co ludzie nazywają " fotografią artystyczną ". Co to jest? Łatwiej chyba definiować poprzez negacje. Nie są to fotografie naszych małych pociech, relacje z imienin cioci, fotki z wakacji nad morzem. Nie jest to fotografia reklamowa, ani fotografia dokumentalna. Nie są to piękne widoki zapierające dech w piersiach ani portrety starych pomarszczonych ludzi, tym bardziej ciała pięknych kobiet. Nie chcę tutaj negować wartości powyższych przykładów fotografii. Nie chcę też mówić, że to kicz. Zupełnie nie o to chodzi. Sam lubię upamiętniać piękne widoki, a fotografię ...

O snach

Obraz
Dzisiaj nad ranem miałem nieprzyjemny dla mnie sen. Wiele razy w życiu zastanawiałem się, czym są sny. Nigdy nie miałem czasu, a może wystarczającej determinacji, aby zatrzymać się nad tym zjawiskiem i wgryźć się w jego istotę. Dzisiaj też nie zamierzam, ale przynajmniej określę problem. Czym jest sen? 1. Ezoterycy przypuszczają, że sen może pochodzić z zewnątrz , nie jest naszym wytworem (ani wytworem JA, ani wytworem podświadomości). Może być generowany przez jakieś "Wyższe JA" (Boga, Duszę Świata), co ma jakiś sens, jeśli weźmiemy pod uwagę, że jesteśmy jedynie cząstką Świata, że tak naprawdę wszystko jest jednością na pewnym poziomie. W tym ujęciu, sny mogłyby być prorocze, mogłyby ukazywać fakty, o których na chwilę obecną nie wiemy lub takie, które są na razie przed nami ukryte. Wyższe JA dysponuje po prostu o wiele większą wiedzą na temat rzeczywistości niż my sami. Jest od nas mądrzejsze. 2. W typowym ujęciu freudowskim, sen jest wytworem naszej podświadomości, pochod...