Posty

Ścieżkami Zegadłowicza

Obraz
Świeża, jeszcze ciepła książka " Sekrety Andrychowa, Wadowic i Kalwarii Zebrzydowskiej " autorstwa Eweliny Prus-Bizoń. Mój mały wkład w tę książkę to fotografie z wnętrza Dworku Emila Zegadłowicza.   Publikacja jest ciekawą pozycją składającą się z szeregu historii i anegdot związanych z tym rejonem Polski. Znając te historie, jesteśmy w stanie inaczej spojrzeć na mijane wcześniej miejsca lub te, które będziemy dopiero poznawać. Książka przeznaczona jest dla wszystkich pasjonatów mądrego i ekscytującego zwiedzania. To ciekawe życiorysy bohaterów nadają wartość danemu miejscu. Dla mnie, lektura jest pretekstem do wspomnień związanych z Gorzeniem Górnym, gdzie mieszkał i tworzył Emil Zegadłowicz, postać niezwykle ciekawa w wielu wymiarach.   Dworek Zegadłowiczów w Gorzeniu Górnym.   Z publikacji dowiedziałem się wielu nowych zaskakujących rzeczy. Polecam tę pozycję wszystkim którzy zawędrują w te okolice! [ WIĘCEJ FOTEK... ]  

Tunele dla duszy

Gdzieś tak raz w roku, zabieram się za porządki na mojej kamerze samochodowej. Czasami znajduję tam ciekawe nagrania sprzed wielu miesięcy, ślady nastrojów, czasoprzestrzenne przeskoki. Bohaterami tych filmów są w większości przypadków drzewa.   Podróż nad Bałtyk w 2024 roku:     Bałtyk w 2025 roku, okolice Białogóry:   

Gaj Stolarski

Obraz
Rok temu, podczas mojej wizyty na Kujawach, jakoś umknął mi grobowiec megalityczny w Gaju Stolarskim. W tym roku udało mi się go odwiedzić. Tak samo jak w przypadku pozostałych grobowców kujawskich, ma swój unikatowy klimat i magię dawnego świętego gaju. Zbiera się burza nad Gajem Grobowiec megalityczny       Jabłka w Gaju [ Więcej... ]  

O arogancji turystów

Obraz
Temat pobytu nad morzem kończę niemiłym akcentem ( jak rok temu ). Chodzi oczywiście o zachowanie turystów, co wpisuje się w szersze zjawisko, gdyż w wielu europejskich miastach mają już tego dość (Wenecja, Barcelona, Ateny...). Warcholstwo staje się chyba coraz bardziej powszechne. Brak szacunku dla zabytków, brak szacunku dla natury.  Wydma Łącka jest tego podręcznikowym przykładem. Niektórym trudno to zrozumieć...   Przy wejściach na Wydmę Łącką stoją tablice jak poniżej. W innych miejscach są także po niemiecku. Mimo to, Belgowie (którzy tak jak Szwajcarzy) chwalą się znajomością języków - rżną głupa. Wśród łamiących prawo było także sześć rodzin ukraińskich, jedna niemiecka, jedna polska. Piasek po obu stronach barierki jest taki sam. Pamiątkowe zdjęcia można zrobić w ten sposób, że barierki nie będzie widać (to naprawdę nie jest trudne!). Ale tu chyba chodzi o zwykłe chamstwo i arogancję.          Ludzie nie rozumieją, że to jest Park Narodowy......